Dziś jest niedziela, 19.01.2020, imieniny Henryka, Mariusza
Wielkość tekstu:
A A+ A+
Jesteś tutaj: Strona główna » Parafia Malanów » Aktualności » V Malanowski ORSZAK TRZECH KRÓLI

V Malanowski ORSZAK TRZECH KRÓLI

V Malanowski ORSZAK TRZECH KRÓLI

Mędrcy świata, Monarchowie…

do Malanowa przybyli…

i „CUDA, CUDA OGŁOSILI!”

 

V ORSZAK TRZECH KRÓLI W MALANOWIE

 

To już dziesięć lat, jak Uroczystość Objawienia Pańskiego jest dniem wolnym od pracy. To szczególna okazja, by świętować radość wraz z Kacprem, Melchiorem i Baltazarem i podążać wraz z Nimi do Betlejem i szukać nowonarodzonego Chrystusa.

Od dwunastu lat jesteśmy w naszej Ojczyźnie świadkami narodzin nowej tradycji, Orszaku Trzech Króli, która rozrasta się z roku na rok.

W naszym Malanowie to już nie zwyczaj, czy obyczaj, ale tradycja bo w tym roku po raz piąty mieszkańcy Malanowa wraz ze swoim gośćmi podążali w radosnym i barwnym Orszaku Trzech Króli.

Wszystko zaczęło się przy hali OSiR-u w Malanowie o godz. 11.30 od modlitwy Anioł Pański, którą rozpoczął ks. prał. Stanisław Płaszczyk – proboszcz malanowskiej parafii. Następnie ks. Marcin Zaworski – wikariusz parafii – powitał wszystkich zebranych uczestników i zaproszonych gości, a pośród nich byli m.in. Ireneusz Augustyniak – wójt Gminy Malanów – który objął patronat nad V malanowskim Orszakiem Trzech Króli; Karol Płóciennik – przewodniczący Rady Gminy, radni, sołtysi i mieszkańcy parafii i gminy Malanów. Pamiętaliśmy także o duchowej łączności z Pasterzem naszej diecezji – JE Ks. Bp. Wiesławem Meringiem, który błogosławił naszym poczynaniom i także objął honorowy patronat nad uroczystością.

Aż wreszcie pojawili się Oni – Najważniejsi – Trzej Mędrcy, Magowie, Królowie – Kacper – Piotr Stawicki, Melchior – Zbigniew Dzieciątkowski, Baltazar – Zbigniew Stefaniak, którzy wraz ze swoimi dworami, zatrzymali się w drodze, poszukując nowonarodzonego Króla.

„Mędrcy świata, Monarchowie…

Gdzie śpiesznie dążycie..”

Rozpoczął się śpiew pieśni i nasza wędrówka w Orszaku. Gwiazdy Betlejemskie oraz Kolędnicy Misyjni z Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci w liczbie ponad 130 wraz z nauczycielami, opiekunami i rodzicami pod kierunkiem pani katechetki Małgorzaty Przybylak wyruszyli jako pierwsi. To oni w minioną niedzielę kolędowali na ulicach naszych miejscowości i przypominali wszystkim o święcie Epifanii. Parafianie z radością przyjmowali kolędników i dzieli się hojnym sercem z chrześcijanami w dalekiej Amazonii.

Dalej wyruszyli współcześni „królowie” – włodarze parafii i gminy, tuż za nimi podążyli Kacper, Melchior i Baltazar oraz pozostali zebrani w liczbie ok. 600 wiernych.

Wędrówka nie mogła się odbyć bez niespodzianek. Pierwszą z nich była wizyta w Jerozolimie na dworze okrutnego króla Heroda. Ależ on w tym roku nie okazał się w cale taki zły. Jego żona, dwórki zaczęły podejmować zebranych gorącą kawą i herbatą.. hm’ i czymś może jeszcze. Oczywiście we wiadomym celu, by tylko zboczyć z drogi by nie iść dalej. Choć prorok Micheasz – niezawodny w tej roli ks. prał. Stanisław Płaszczyk – wyraźnie wskazał na Betlejem, jako na miejsce narodzin zapowiadanego Mesjasza.

Zagrzmiała zatem głośno kolęda:

„Dzisiaj w Betlejem, wesoła nowina…, że Panna czysta porodziła Syna…

Anieli grają, Króle witają… cuda, cuda ogłaszają…”

Chyba to nie za bardzo spodobało się Herodowi i postanowił wdrożyć w życie swój chytry plan, usunięcia wszystkich konkurentów do jego tronu.

Niby nic się nie stało, Orszak ruszył dalej w drogę do Betlejem, aż rozegrała się scena z „piekła rodem.”

Nagle pojawiły się gesty dym, straszne huki, wystrzały. Dym był tak gęsty, hałas tak ogromny, że najmłodsze aniołki zatykały uszy i nosy. Czyżby to sprawka Heroda? Może to tylko nasi strażacy z OSP Malanów wyreżyserowali tę scenę z „piekła rodem” – w końcu to specjaliści od ognia i dymu. Jeśli tak ma wyglądać piekło czy warto do niego trafić?

Oj i nie dało się przejść dalej. Drogę zablokowały czarcie moce, rozciągnęły linę i zaczęła się walka dobra ze złem. Odkąd świat istnieje, dobro i zło walczy ze sobą, raz lepiej, raz gorzej, czyżby i teraz chcieli aniołów przeciągnąć na „ciemną stronę mocy?” Ale moc, „dobra”, moc była z aniołami – inaczej być nie mogło – i to dobro przecież w ostateczności zwycięży.

„Bóg się rodzi, a moc truchleje…

Ogień krzepnie, a blask ciemnieje…”

To właśnie teraz, anielskie moce przejęły prowadzanie Orszaku i doprowadziły wszystkich do bram nieba, do Betlejem, do „Domu Chleba”, którym stał się nasz parafialny kościół. To tu przy ołtarzu czekała na przybyłych Święta Rodzina – Jezus, Maryja i Józef (Hanna, Aleksandra, Jakub Łuczakowie). To w tym małym dziecięciu, Trzej Królowie, uznali i odkryli obiecanego Mesjasza – i to jemu ofiarowali tradycyjne dary: flakon mirry, obłoki kadzidła i sztaby złota.

Finałem Orszaku była uroczysta Msza Święta sprawowana przez ks. prał. Stanisława Płaszczyka. Oprawę liturgiczną zapewnili ministranci oraz Kolędnicy Misyjni w swoich barwnych strojach. Okolicznościową homilię skierował do wiernych ks. Tomasz Smoliński – były wikariusz naszej parafii (obecnie student UKSW w Warszawie), w której zwrócił uwagę na najważniej przesłanie uroczystości Epifanii jaką jest objawienie MIŁOŚCI Boga do człowieka. To właśnie takiej MIŁOŚCI, życzył zebranym ks. Tomasz.

Ostatnim akcentem, Eucharystii, po okolicznościowych przemowach i podziękowaniach, było tradycyjne dzielenie się świeżym chlebem. Przecież Betlejem to „Dom Chleba” w takim dniu to właśnie chlebem, wiarą, Jezusem Chrystusem powinniśmy się dzielić z tymi, którzy Go nie mają.

„To co mam...

To co się zdarzyło nam...

To pachnący chlebem dom...

Z roześmianą buzią twą…”

Oj zdarzyły nam się „cuda, cuda”, które chcieliśmy ogłosić światu: Cud Bożego Narodzenia i Objawienia się Chrystusa Światu,  stulecie „Cudu nad Wisłą”, stulecie urodzin św. Jana Pawła II, beatyfikacja Sługi Bożego – kard. Stefana Wyszyńskiego – „Prymasa Tysiąclecia”. Cud naszego życia – czas, w którym przyszło nam żyć.

A na pytanie: czy za rok będzie szósty malanowski Orszak Trzech Króli – zebrani odpowiedzieli jednogłośnie gromkie: taaaak…

Cóż zrobić, czas się zabrać za przygotowanie Szóstego Orszaku Trzech Króli w Malanowie. Chociaż nie zapomnijmy, że od Trzech Króli tradycyjnie:

KARNAWAŁ CZAS ZACZĄĆ!

 

 

tekst: ks. Marcin Zaworski

zdjęcia: Emil Piekarczyk

Galeria zdjęć

 

 

 


Pozostałe aktualności